Skocz do zawartości
Premium

Adrian

Premium
  • Zawartość

    314
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Opinia

    Brak

Członkostwo Premium

Adrian należy do elity V.I.P

Reputacja

67 Niezła

3 obserwujących

O Adrian

  • Tytuł
    𝔀𝒆 𝓶𝓪𝓴𝒆 𝓽𝓱𝒆 𝓽𝒆𝓻𝓻𝓸𝓻.
  • Urodziny 24.07.1998

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Adrian
  • Lokalizacja
    localhost
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Program graficzny
    Paint
  • Edytor tekstu
    Notepad++

Kontakt

Ostatnie wizyty

2,113 wyświetleń profilu
  1. Styl How2Kill [Nie dokończony w pełni] Za darmo do pobrania + PSD

    Styl jakoś mi nie podchodzi i się osobiście nie podoba. A co do screenów możesz zrobić screena całej strony za pomocą aplikacji do przeglądarek ;')
  2. Szukam: Szukam ciekawego designu na stronę Dj'a radiowego/klubowego. Nie ma nic w internecie ciekawego, a szukam czegoś na styl tego DNF & Vnalogic Official Website | dnfandvnalogic.com . Jeśli ktoś posiada jakieś ciekawe style na wordpress o owej tematyce, bądź jest chętny napisać jakiś naprawdę ciekawy design to proszę o kontakt PW (dogadamy się co do ceny). Oczywiście nie chce kopii, a coś po prostu w tym stylu. Proste, przejrzyste oraz przyjemne! Demo/Screen: -
  3. Mu chodzi o coś takiego chyba jak np. jest tu https://csowicze.pl/files
  4. Właściciel sieci Mesharsky okazał się oszustem

    Dorośnij dzieciaczku ;') Zero kultury... dla mnie już jesteś zerem Nawet nie potrafisz udowodnić niczego... a się spinasz... jak masz to w du*** to po co się udzielasz? Co prawda wychodzi na jaw i boli? Ma boleć... mam płakać z jakiego powodu? Takiego, że jakiś typek z ego coś tam do mnie piszę i udowadnia to, że jest oszustem.. ahh dzieci dzieci ;') 180cm wzrostu mi jak najbardziej starczy ;* Nie widzę coś screena... a jak już pisałem DOROŚNIJ bo obecnie to swoim poziomem sięgasz max do krawężnika ;') Nie pozdrawiam... to moja ostatnia odpowiedź w tym temacie... PS. Życzę Ci by to twoje śmieszne forum z Administracją bez kultury padło
  5. Właściciel sieci Mesharsky okazał się oszustem

    Może trochę grzeczniej hmm? Kultury brakuje? Ciężko zrobić screena z adresem? Takiego screena mogę mieć w 1 minutę -.- tym nic nie udowodniłeś...
  6. Właściciel sieci Mesharsky okazał się oszustem

    Winny się tłumaczy Jak nie masz nic na sumieniu to podeślij tego screena tutaj i nie ma tematu ;') A jak nie podeślesz to po prostu wychodzi na to, że coś ukrywasz. Takie moje zdanie. Jak nikt nie ma nic na sumieniu to w najprostszy sposób rozwiązuje spiny a nie tłumaczy się i nie pokazuje dowodów na to, że nie posiada licencji.
  7. Ona mnie pyta czy zaśpiewam jej coś jeszcze przed snem A ja że chętnie choć z muzyki miałem ndst A ja że pewnie bo z muzyki dziś mam niezłą pensje I na koncercie więcej sztuk niż na czarnym proteście Hej, ale Ty jedna lubisz stare giery I razem mamy głowę w chmurach tak jak Galilei To co od życia dostajemy bywa tanim żartem Największą deprechę miałem tydzień po "Żadnych zmartwień" Ale szybko mi przeszła, ustalmy Przez pół roku patrzyłem na palmy Jak wrzucałem ten grosz do fontanny (przestań) Nie myślałem, że będę miał tyle szczęścia Kiedyś sparaliżowany podbijałem do panny Czy nie chciałaby ze mną chodzić Jakieś dwa tygodnie dalej wycinała takie sceny, że bym mash-up złożył Jak spotykam te dupy z wtedy to myślę, czy byłem bardziej głupi czy młody Moja sztuka świeci, one tępo patrzą i pytają: "On to nadal robi?", a ja
  8. Michał, mam 18 lat lubię grać w CS 1 6. Robię paczki

    Jakieś dowody na to? Jeśli kogoś oskarżasz o oszustwo to pokaż na to dowody ;') Słowa rzucane na wiatr są gów** warte, a zniesławienie jest karane
  9. [Zwrotka 1] Słońce mi wschodzi nad banią ja spadam Ona mi rzuca "dobranoc", jest blada Nie kuma że 6 rano mam w planach Zostawić Ciebie tu samą Goście ją obcinają już wiedzą że spada im ten poziom alko Bo była z plakatów damą, teraz sobie wisi ale nad umywalką A ja czuję, że hardcore jutro będzie pęknie łeb mi Ten dzień już nie jest zagadką, coś postęka resztę prześpi Proste gesty, hejt na siesty, tryb samolotowy Brudne podeszwy a na nowe teksty nie mam głowy Nocne rozmowy no a każdy już ekspertem w sprawie To bardziej monopolowy niż gadka przy kawie Dobrze się bawię, dobrze że mam się bawić z kim Kto zna tą jazdę? Kto ma tu znów to deja vu? [Refren] x3 Mam deja vu, ej deja vu Czuje jakbym był Jakbym stał tu kiedyś już Dobrze znam mój każdy ruch [Zwrotka 2] Słońce mi wschodzi nad banią ja spadam By się tu o nic nie prosić Portfel swój tylko kojarzyć z nadwagą, non stop se zbijać kokosy No bo zbyt ciasny tu bywa ten wagon w tramwaju I za smutne oczy Ci ludzie tam mają I usta co zaraz by chciały wykrzyczeć "już dosyć" A później wyskoczyć, czapa przykrywa mi włosy Na niej słuchawki grające ten numer co dobrze już znam jego losy I kręcę se klipa na live ziom, zanim napiszę do Koozy Z jakimś kolejnym kawałkiem co przed momentem się stworzył I znów brakuje mi godzin jak mam ciągle skracać ten dystans Bo żeby wzbudzać w kimś podziw też się czasem trzeba nie wyspać Ciągłe igrzyska, dobrze że mam startować z kim Kto chce ten przysmak? Kto ma tu znów to deja vu? [Refren] x2 Mam deja vu, ej deja vu Czuje jakbym był Jakbym stał tu kiedyś już Dobrze znam mój każdy ruch
  10. B.R.O - zabiorę Cię tam

    Kiedy nadejdzie noc, zabiorę Cię tam To kolejny krok, zabiorę Cię tam Zrobimy parę fot, razem przez parę chwil Zabiorę Cię tam gdzie nie zabrał Cię nikt. Nawet nie mów, że nie zwiedzisz ze mną Paryża nocą Daj mi dłoń i ruszajmy zanim zapytasz po co? Wydamy sos na podróże, a nie na szyjach złoto Wykorzystamy swoją młodość zamiast płacić za botox Idziemy drogą, los ją kładzie na szali Marzę żeby razem z tobą zjeść śniadanie na bali Później na Kubie zapalić cohibę, przeżyć w Hiszpanii corridę Zwiedzić więcej niż przy egzotyce tu Quebonafide Chcę poczuć morską bryzę i halny pośród gór Być tutaj jeszcze bliżej Ciebie, jestem w końcu twój Pod nami obrót kół, nad nami podmuch chmur Słyszę tylko Ciebie choć wokoło jest tu głosów szum Ucieknijmy razem na parę chwil Żebym poczuł, że do życia znowu nabrałem sił Własnymi oczami w głowie nagrałem film Jest tam mój najlepszy czas, no a Ty razem z nim Ucieknijmy na parę chwil Żebym poczuł, że do życia znowu nabrałem sił Własnymi oczami w głowie nagrałem film Jest tam mój najlepszy czas. Kiedy nadejdzie noc, zabiorę Cię tam To kolejny krok, zabiorę Cię tam Zrobimy parę fot, razem przez parę chwil Zabiorę Cię tam gdzie nie zabrał Cię nikt./x2 Nawet nie mów, że nie czujesz dobrej aury na miastem Polecimy jeszcze kiedyś tu na narty do Aspen Zobaczymy te uroki flory, fauny - Nie zaśniesz Bo jestem nieobliczalny mam swój własny pierwiastek Wiara jest siłą a, jej nie ma tutaj część raperów My obejrzymy El Clasico tu na Bernabeu Wsiądziemy w pociąg bez biletów i dalej do celu Szczęśliwi nawet jeśli mamy trochę mniej w portfelu Kierunek sterów zależy wyłącznie od nas Dlatego wielu pije tu wyłącznie do dna Dla nas taka droga by nie była za wygodna Ja chcę Ciebie, wino, plażę, rap i zachody słońca Twoje biodra się ruszają bez granic Gdy słońce na horyzoncie świeci w porcie w Miami Chciałbym już nie liczyć czasu, mieć na koncie pergamin Głęboko w to wierze bo najlepsze przed nami Twoje biodra się ruszają bez granic Gdy słońce na horyzoncie świeci w porcie w Miami Chciałbym już nie liczyć czasu, mieć na koncie pergamin Głęboko w to wierze wiesz. Kiedy nadejdzie noc, zabiorę Cię tam To kolejny krok, zabiorę Cię tam Zrobimy parę fot, razem przez parę chwil Zabiorę Cię tam gdzie nie zabrał Cię nikt./x2 My póki co poznajemy te uroki rodzica, Gdy znajomi piją tu najlepsze soki od życia My po nie przespanej nocy, brak nam mocy na dzisiaj Więc poczułem, że musze dla Ciebie o tym napisać Nie uważam, że dziś mamy pod górkę Bo możemy co dnia patrzeć na naszą córkę Życie stoi otworem, wejdziemy jeszcze w tą furtkę Za niedługo pojedziemy sobie wszędzie we trójkę. Kiedy nadejdzie noc, zabiorę Cię tam To kolejny krok, zabiorę Cię tam Zrobimy parę fot, razem przez parę chwil Zabiorę Cię tam gdzie nie zabrał Cię nikt./x2
  11. [Zwrotka] Cztery bezsenne noce jak Blade Imponują ci przemoc i krew? Siedzę samotnie, chłonę ten dźwięk W moim rodzinnym domu obok Płońskiej 6 Tym samym domu, gdzie widzę się rzadko Tu, gdzie chowałem strach za wersalką Chciałem już tylko stąd zniknąć jak Falkor Gdy ojciec chciał wyrzucać mamę przez balkon I tym samym, do którego dziś wracam po trasie Zacząłem już myśleć jak facet Mówili "nie da się", a teraz sam widzisz, że da się Znajomi na kasie to nazwą karierą, przepraszam za szczerość No taką mam pracę, choć mogło być całkiem inaczej Nie myślę o tym nawet czasem, nawet czasem, rrah Cztery bezsenne noce jak Blade Imponują Ci hazard i cash? Byłem osamotniony z życiem Jak na dłoni trzymałem ten kwit lub żetony w niej Traciłem ten kwit, pierdolony pech Albo ja ich, albo oni mnie Jebać te forsę, straciłem majątek I zdrowie, co Ty wiesz o wkurwionym Que? Cztery bezsenne noce jak Blade Imponują Ci presja i stres? Musisz zawsze wyglądać jak gwiazda Się ścigać i babrać, jeśli chcesz tu wejść Ja nie chciałem, a dlaczego dziś piszę kawałek? Dlaczego dziś piszę kawałek? Dlaczego dziś piszę kawałek? [Refren: Quebonafide & Gverilla] I choć dla wielu to szok i ból I wszyscy wokół marzą o tym żeby nie wyszło Już czułem ten mrok i chłód I co by się nie działo zawsze musiałem wybrnąć I nawet jak los to wróg I nieraz nawet w najgorętszych miejscach jest zimno Musiałem dać krok na przód Gdy cała reszta za mną się martwi opinią Dla wielu to szok i ból I nieraz pozostaje Ci już tylko krzyk z gardła Już czułem ten mrok i chłód Ale nigdy nie będę tańczył tak jak mi zagrasz I nawet jak los to wróg I niedaleko pada tutaj berło od błazna Musiałem dać krok na przód A teraz bracie życie piękne mam jak Islandia [Outro] Dla wielu to szok i ból Dla wielu to szok i ból Dla wielu to szok i ból
  12. Perfekt, Perfekt, Perfekt Perfekt, Perfekt, Perfekt Perfekt, Perfekt, Perfekt Perfekt, Perfekt, Perfekt To Wac Toja! [Refren] Mówię o wygranej, jedynej możliwej Lecę do innego świata i mam dla Ciebie bilet Wygląda perfekcyjnie, spojrzę jeszcze na tyłek Wygląda perfekcyjnie. Czekaj, czekaj, czekaj płynę Przejmuje kolejny teren i wszystko będzie Perfekt Przejmuje kolejne kluby i wszystko będzie Perfekt I nie chce więcej zmulić i wszystko będzie Perfekt Chciałem tylko się znieczulić i wszystko będzie Perfekt [Zwrotka 1] Ej, wiem widziałem to w moich snach Ta, hajsu plik, Ja i cały squad. (squad) To tak wzrusza ich, że aż chcą się za nas bić (bić) I to tak wzrusza je, że chcą posmakować swag (bitch) Ej, jak wchodzę to mnie na 100% masz Ta, marzyłaś jakby wyglądał nasz świat Ja mam tylko zbiory chwil i wielkie sny Ja, a pod nogami bagno, hardkor, syf Dziś, high to mój jedyny tlen Bez niego nie ma mnie, a ty chcesz poznać mnie? Wyprałem się z koloru, mam czarno-białą krew Wyblakłem całkiem, ej poważnie pokoloruj mnie [Refren] Mówię o wygranej. Jedynej możliwej Lecę do innego świata i mam dla Ciebie bilet Wygląda perfekcyjnie, spojrzę jeszcze na tyłek Wygląda perfekcyjnie. czekaj, czekaj, czekaj płynę Przejmuje kolejny teren i wszystko będzie Perfekt Przejmuje kolejne kluby i wszystko będzie Perfekt I nie chce więcej zmulić i wszystko będzie Perfekt Chciałem tylko się znieczulić i wszystko będzie Perfekt [Zwrotka 2] Zawsze chciałem tylko robić muzę, żyć na luzie Robić swoje, a nie cudze, (ej), Być na górze Wydobyć z siebie to co duże, (ej) I z tym frunę Wyciągam z siebie sumę. Odkrywam fortunę Snuje plany jak niepokonany Chociaż bolą kolana i rany Nie mów nic wrogom, ja ich nie mam nawet Bawią mnie Ci, którzy pragną sławy Efekty uboczne mam wymarzone: Hajs i moja wyśniona role Mam plecioną z harmonii koronę A Ty dalej pleciesz, że to nie moje jest [Refren] Mówię o wygranej. Jedynej możliwej Lecę do innego świata i mam dla Ciebie bilet Wygląda perfekcyjnie, spojrzę jeszcze na tyłek Wygląda perfekcyjnie. Czekaj, czekaj, czekaj płynę Przejmuje kolejny teren i wszystko będzie Perfekt! Przejmuje kolejne kluby i wszystko będzie Perfekt! I nie chce więcej zmulić i wszystko będzie Perfekt! Chciałem tylko się znieczulić i wszystko będzie Perfekt! [Bridge] To ja kreator, cały czas tworzę Zwiedzam miejsca i odwiedzam loże Więc jeśli chcesz to chodź, bo możesz Możesz odnaleźć tu siebie w sobie
  13. [Intro: Białas] Od A do Z Od Z do A, do... [Zwrotka 1: Solar & Białas] Adoracja - uśmiechy niewinne Na pierwszym spotkaniu się czuję jak filmie Nawet nie wiemy czy chcemy w to wejść A co dopiero czy coś z tego wyjdzie Blokadę mamy oboje, bo nasze ostatnie miłosne podboje Sprawiły, że się wciąż boję - ja o wątrobę, a ty o serce Ciekawość tego, co będzie dalej jednak bierze już górę Chemia wędruje ku górze i pierze półkule I czuję, że ty też to czujesz Dotyk - dłoni pierwszy, dotyk - dłoni częstszy Dotyk - zwiększanie powierzchni, czy coś z tym zrobisz bejbi? Euforia, erotyka, już nie mówisz: "Nie dotykaj!" Coraz częściej u mnie sypia, budzi mnie dźwięk jej budzika Fascynacja, grawitacja jakby nie miała już dla nas znaczenia I każda minuta bez ciebie to kara co wiarę zabiera Gramy grubo - bierzesz tabsy, czujesz, że to potrwa dłużej Chodzi dziś o mocny orgazm, nie wkładanie bąbla w wózek Hulaj dusza, piekła nie ma, prosta sprawa, my jesteśmy Starzy przyjaciele wszyscy w cień odeszli Teraz są dla ciebie już bezużyteczni Integracja - siema, mordy! Siema mamcia! Jak wrażenia? Ważny sprawdzian czy pasujesz do mojego otoczenia Jedność - możemy stanowić i zależy to teraz od nas jedynie Nurtuje w kółko nas jedno pytanie od kogo zaraz po raz pierwszy wypłynie "Kocham cię!" - i wszystko jasne Wyznajemy sobie miłość przy zachodzie słońca na plaży Na początku mało kto przypuszczał, że naszej drużynie uda się wydostać z baraży Lojalność obiecaliśmy sobie słowami, które padły przed chwilą Tak oddaliśmy się temu, co nas zatraciło [Refren x2: Solar & Białas] Nasze drogi się rozeszły, coś jak Y mała Przeszliśmy wszystko już od adoracji do zerwania Każdy się wtedy błąka, tak jakby był banitą Krążąc od jądra Słońca, aż po lodowaty Tryton [Zwrotka 2: Solar & Białas] Wow! To pierwsze wow, którym oboje się zachłysnęliśmy Dziś opada jak kurz na polu bitwy Melanż nas niszczył - tak ujawniła się każda zła cecha To, co wykrzykiwaliśmy pijani przecież nie przejdzie ot tak, bez echa Nerwy ciągłe, weź już, kurwa, zamknij mordę! Zamiast kolacji do łóżka ostatnio przyniosłaś mi drugą kołdrę Obrażeni, ciche noce i ciche dni, tak u nas leci Przepychanka o pozycję, kto pierwszy odezwie się punkt ma w plecy Przyzwyczajenie to respirator dla związku Trzyma przy sobie nas tylko wspomnienie tego, jak było tu nam na początku Rutyna się wdarła, kurtyna zapadła, dobija nas martwa cisza Już nawet się nie pytamy nawzajem co słychać Stagnacja - brak nas w nas, zachowujesz się jak burak Gdy sama w domu zamulam wirujesz na boku jak Uran To tyrania ty samcu alfa, dlaczego tylko ty możesz robić co zechcesz? Bo poza tobą mam jeszcze przyjaciół ty swoich olałaś jak żyło się pięknie Uległość - to was cechuje, niczym nie różnisz się od innych kobiet (niczym) Jak dobrze przycisnę przeprosisz, nawet jak to ja zawiodę Wypominanie - starych problemów jak brak argumentów w dyskusji o nowych Dobra, przyznaje się, przegrałem mecz, nie chcę już drugiej połowy Yin i Yang - rozerwane jak rdzeń, bo za daleko to zaszło Jak Słońce, przy którym pierwszy raz padło wiadome hasło Zerwanie - jedynie to mamy w planie a później przychodzi nam zapomnienie Później cykl się zaczyna od nowa i zmienia się tylko osoba, nie przebieg [Refren x2: Solar & Białas] Nasze drogi się rozeszły, coś jak Y mała Przeszliśmy wszystko już od adoracji do zerwania Każdy się wtedy błąka, tak jakby był banitą Krążąc od jądra Słońca, aż po lodowaty Tryton
  14. Jeśli szukasz naprawdę dobrych osób to polecam iść na stronię MPCF**um i tam napisać temat w odpowiednim dziale ;') Ale zanim kogoś weźmiesz to pierw dobrze przeczytaj o nim opinie i popytaj ludzi... bo tam "techników" się od ch*** pałęta którzy zrobią wszystko by wydymać na kasę, albo by zrobić serwer na tydzień ;')
  15. Pożegnanie :-( - Prima aprilis

    No w końcu prawidłowa decyzja.. ;d
×