Skocz do zawartości
Pecetowicz Forum komputerowe

25 grudzień dzień wszystkich pogańskich bożków


Przejdź do rozwiązania Rozwiązane przez SeNioR,

Rekomendowane odpowiedzi

  • Założyciel

@Potencjan Bratnicki Jak odnosisz się do listu Alberta Einsteina? Albo do tego co się działo w Auschwitz? Gdzie był Bóg jak Niemcy dokonywali Holokaustu? 

Einstein opisuje w swoim liście, czym dla niego jest wiara. „Słowo Bóg jest dla mnie niczym innym, jak tylko słowem i wytworem ludzkich słabości” – napisał. Odniósł się również do zapisów pojawiających się w Biblii. „Biblia to zbiór czcigodnych, ale wciąż dość prymitywnych legend” – dodał.

Psalm 44. Rozpaczliwe wołanie o pomoc dla krzywdzonego ludu, ludu opuszczonego przez swego Boga, wystawianego na próbę, sprzedanego. Tak taki tytuł jest chyba najlepszym podsumowaniem grozy Auschwitz, miejscu bez Boga, miejscu, w którym ktoś zrozpaczony wyrył słowa: Jeśli Bóg istnieje, będzie musiał błagać mnie o wybaczenie

Polecam obejrzeć sobie:

Richard Dawkins ve Kardinal Pell Ateizm ve Katolik Kilisesi - YouTube

Czy Istnieje Bóg � Debata William Lane Craig vs Christopher Hitchens � polski le...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Założyciel
  • Rozwiązanie

@Potencjan Bratnicki Jestem osobą która podchodzi do tego naukowo, interesuje się fizyką więc dla mnie Wielki Wybuch był początkiem wszystkiego. Obejrzyj sobie dokument Stworzenie Ziemi (Earth: Making of a Planet) z 2011 roku. Dokument emitowany był wiele razy na kanale National Geographic. W interencie też go można znaleźć.

Obrazuje to co chciałbym Ci przekazać. Tam masz wszystkie odpowiedzi. A jeżeli chodzi o "Boga". To Człowiek wymyślił Boga. Bóg jest w naszych głowach i jest swego rodzaju psychologiem. Jeżeli jest nam źle, cierpimy to zaczynamy się modlić, mówić do "Boga", wielu ludziom to pomaga psychicznie, zrzucają w ten sposób ciężar ze swoich barków.

Śp. George Carlin, największy komik stand-up w historii dobrze podsumował Religię i cały paradoks. Poniżej tekst z tego stand-upu.

Bo muszę wam powiedzieć prawdę, ludzie!|Jeśli chodzi o wciskanie gówna... Największe, pierwszoligowe wciskanie gówna, musicie stanąć w podziwie... przed mistrzem wszechczasów fałszywych obietnic i wyolbrzymionych twierdzeń - religią. Bezkonkurencyjna! Bezkonkurencyjna! Religia ma bez wątpienia, najbardziej gównianą historyjkę jaką kiedykolwiek opowiedziano. Pomyślcie tylko: religia naprawdę przekonała ludzi... że istnieje niewidzialny facet żyjący w niebie, który obserwuje wszystko co robisz, każdej minuty każdego dnia....i ten niewidzialny facet ma specjalną listę|dziesięciu rzeczy, których nie chce żebyście robili... A jeśli zrobicie jakąkolwiek rzecz z tej listy,|ma dla was specjalne miejsce...pełne ognia, dymu, palenia, tortur,|cierpienia, gdzie wyśle cię, byś żył...cierpiał, płonął, krztusił się, wrzeszczał,|płakał po wsze czasy, aż do końca świata!

Ale on cię kocha! Kocha i potrzebuje kasy! Zawsze potrzebuje kasy! Jest wszechmocny,|wszechdoskonały, wszechwiedzący i wszechmogący, ale jakoś...nie radzi sobie z kasą! Religia bierze miliardy dolarów, nie płaci podatków,i zawsze potrzebuje trochę więcej... Mówicie tu o dobrej gównianej historyjce?|Jasna cholera!|(holy shit - dosł. święte gówno przyp.) Ale chcę, żebyście coś wiedzieli, mówię szczerze.|Jeśli chodzi o wiarę w Boga...naprawdę próbowałem. Naprawdę bardzo|próbowałem uwierzyć, że istnieje Bóg...który stworzył nas na swoje podobieństwo|bardzo nas kocha i ma oko na wszystko... Naprawdę próbowałem w to uwierzyć!|Ale muszę wam powiedzieć, że im dłużej żyjesz,|i im dłużej rozglądasz się dookoła...tym bardziej zdajesz sobie sprawę,|że coś tu jest spierdolone.

Wojny, choroby, śmierć, zniszczenia, głód, bród,|bieda, tortury, przestępstwa, korupcja i tańce na lodzie... Coś tu jest zdecydowanie nie w porządku.|To nie jest dobra robota. Jeśli to wszystko,|na co stać Boga, nie jestem pod wrażeniem. Takie rezultaty nie należą do résumé|wszechpotężnej istoty! Gówna tego rodzaju spodziewasz się|po urzędasie ze złym nastawieniem. Między nami mówiąc, w każdym przyzwoicie zarządzanym wszechświecie,|dawno już wykopaliby wszechmogącą dupę tego faceta na bruk. I przy okazji, powiedziałem "faceta", bo jestem głęboko przekonany,|że jeśli Bóg istnieje, to sądząc po rezultatach, to musi być mężczyzną... żadna kobieta nigdy by niczego|tak nie spierdoliła! Więc...jeśli istnieje Bóg, to myślę że większość racjonalnych ludzi,|zgodzi się, że jest co najmniej niekompetentny...i może po prostu ma to wszystko w dupie! Ma to wszystko w dupie! Co ja osobiście doceniam,|i to by wyjaśniało jego beznadziejne wyniki.

Więc zamiast być kolejnym bezmyślnym robotem,|bezmyślnie, bezcelowo i ślepo wierzącym,|że wszystko to jest w rękach...jakiejś upiornej, niekompetentnej|postaci ojca, który ma wszystko w dupie... zdecydowałem się rozejrzeć za innym obiektem czci.|Za czymś, na co naprawdę mogę liczyć.|I natychmiast...pomyślałem o Słońcu. Tak po prostu!|W ciągu nocy stałem się czcicielem Słońca. No nie, nie w nocy.|W nocy Słońca nie widać. Zaraz następnego ranka stałem się czcicielem Słońca.|Z kilku powodów... po pierwsze, Słońce mogę zobaczyć! OK? Taa. W przeciwieństwie do innych bogów,|których mogę wymienić, mogę naprawdę zobaczyć Słońce. Podoba mi się to. Jeśli mogę coś zobaczyć...|sam nie wiem... To czyni to bardziej wiarygodnym, wiecie? Więc każdego dnia, widzę Słońce,|które daje mi wszystko czego potrzebuję. Ciepło, życie, jedzenie, kwiaty w parku,|odbicia na jeziorze... sporadyczny rak skóry, ale hey!|Przy najmniej nie ma krzyżowania... i nie podpalamy ludzi tylko dlatego,|że się z nami nie zgadzają.|Czczenie słońca to dość prosta sprawa. nie ma żadnych tajemnic, cudów, ceremoniałów,|nikt nie pyta o pieniądze, nie ma piosenek do nauczenia... i nie mamy specjalnego budynku, gdzie spotykamy się|raz w tygodniu, by porównywać ciuchy.

Najlepsze w Słońcu jest to, iż nigdy nie mówi mi,|że jestem niegodny... Nie mówi mi, że jestem złą osobą, która potrzebuje zbawienia.|Nie mówi ani jednego złego słowa. Traktuje mnie dobrze. Więc czczę Słońce,|ale nie modlę się do niego. Wiecie dlaczego? Nie chcę nadużywać przyjaźni. To nieuprzejme.|

Wydaje mi się, że ludzie traktują Boga raczej niegrzecznie. Odmawiają tryliony modlitw każdego dnia.|Proszą i błagają o przysługę: "Zrób to, daj mi tamto,|potrzebuję nowego samochodu, chcę lepszej pracy..." I większość tych modlitw odbywa się w niedzielę.|W jego dzień wolny. To niemiłe. Tak się nie traktuje przyjaciół. Ale ludzie modlą się i modlą o różne rzeczy...|Twoja siostra musi mieć operację na krocza... Twój brat został aresztowany za wypróżnianie|się w centrum handlowym...Ale najbardziej, to chciałbyś przerżnąć tą|gorącą, rudą laskę ze sklepu. Wiecie, tą z przepaską na oku i|zdeformowanymi stopami. Modlicie się za to? Chyba nawet musisz.|

Dobra, módl się o co tylko chcesz, ale...co z boskim planem? Pamiętacie o tym?|Boski plan...Dawno temu, Bóg sporządził boski plan.|Długo nad tym myślał, zdecydował, że to dobry plan...wprowadził go w życie, i przez miliardy lat|boski plan działał idealnie. A teraz ty się zjawiasz i o coś się modlisz.|Załóżmy, że to co chcesz....nie jest w boskim planie.|I co on ma z tym zrobić? Zmienić swój plan? Tylko dla ciebie? Nie brzmi to trochę arogancko?|To boski plan.Jaki jest sens bycia Bogiem, jeśli byle dupek|z książeczką do nabożeństwa za dwa dolary|spierdoli ci plan?

I jeszcze jeden problem, który możesz mieć.|Załóżmy, że twoje modlitwy nie zostaną wysłuchane. Co powiesz?|"Cóż, to wola boska! Niech będzie jego wola!" W porządku, ale jeśli to wola Boga, i zrobi to co zamierzał zrobić,|to po chuj w ogóle zawracać sobie głowę modlitwą? Dla mnie, wydaje się to dużą stratą czasu.|Nie możesz pominąć modlitwy i robić wszystko z jego wolą? To wszystko strasznie poplątane.

Więc pominąłem te rzeczy|i zdecydowałem, że będę czcił Słońce.

Ale tak jak powiedziałem, nie modlę się do niego.|Wiecie do kogo się modlę? Do Joe'go Pesci! Joe Pesci! Joe Pesci! Z dwóch powodów. Po pierwsze uważam, że to dobry aktor.|Dla mnie to się liczy. Po drugie, wygląda na faceta,|który potrafi załatwić sprawy. Joe Pesci się nie opierdala! Właściwie...Joe Pesci potrafił załatwić parę rzeczy,|z którymi Bóg miał problem! Przez lata prosiłem Boga, żeby zrobił coś z|moim hałaśliwym sąsiadem i jego szczekającym psem... Joe Pesci naprostował tego lachociąga po jednej wizycie. To niesamowite, co można zdziałać,|ze zwykłym kijem bejsbolowym. Więc modlę się do Joe'go od mniej więcej roku....i coś zauważyłem. Zauważyłem, że wszystkie modlitwy,|które kierowałem do Boga... .i wszystkie modlitwy, które kieruję teraz do Joe'go Pesci,|są spełniane w mniej więcej tym samym, pięćdziesięcio procentowym stopniu...W połowie przypadków dostaję czego chce, w połowie nie.|Fifty-fifty! Tak samo z czterolistną koniczyną, podkową,|studnią życzeń, króliczą łapką i mojo manem....tak samo jak z wróżką voodoo, która przepowiada ci|przyszłość ściskając jądra kozła...Wszystko to samo. Fifty-fifty! Więc po prostu wybierz swój zabobon,|siądź wygodnie, pomyśl życzenie i baw się dobrze.

A tym, którzy szukają w Biblii lekcji moralnych i wartości literackich,|sugeruję kilka innych historyjek. Możecie sięgnąć po "Trzy małe świnki",|to jest dobre...Ma miłe, szczęśliwe zakończenie.|Na pewno wam się spodoba. Jest jeszcze "Czerwony kapturek", chociaż zawiera|treści dla dorosłych, kiedy to Wielki Zły Wilk zjada babcie...którą zawsze miałem gdzieś. I wreszcie, często czerpię mnóstwo|moralnej pociechy z "Wańki Wstańki"! Mój ulubiony fragment:|"I wszyscy konni i wszyscy dworzanie|Złożyć do kupy nie byli go w stanie."

Ponieważ nie ma Wańki Wstańki, ani nie ma Boga.|Nie ma, ani jednego, żadnego Boga. I nigdy nie było. Właściwie to postawię sprawę w ten sposób.|Jeśli istnieje Bóg... niech zabije tą publiczność! Widzicie? Nic się nie dzieje!|Wszyscy są cali? Dobra, powiem tak... podwyższę stawkę.|Jeśli istnieje Bóg, to niech zabije mnie! Widzicie? Nic się nie dzieje...|Oh, chwila! Mam mały skurcz w nodze... I bolą mnie jaja.|W dodatku jestem ślepy! Jestem śle... Oh, znów jestem Ok!|To musiał być Joe Pesci! Niech Bóg błogosławi Joe'a Pesci!|

Dziękuję bardzo!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Założyciel
Cytat

Wskaż dzieło bez twórcy? Wielki wybuch jest destrukcyjny.

Twoja teoria zasadza się na założeniu, iż oczywistą prawdą jest, że cokolwiek zaczyna istnieć, ma swą przyczynę. Z jakiego powodu mamy wierzyć w prawdziwość tej zasady? 

Oczywiście nie wiemy co było przed Wielkim Wybuchem, ale naukowo można powiedzieć co go spowodowało a powiedzieć że niewidzialny facet, Bóg czy postać jak wy go tam nazywacie stworzył Świat jest najprostszą i najprymitywniejszą odpowiedzią. Powszechnie wiadomo, że 13,8 mld lat temu nastąpił Wielki Wybuch, który zainicjował ekspansję wszechświata. Fizycy uważają, że przed tym zjawiskiem zaszło coś, co nazywa się kosmiczną inflacją.

@Potencjan Bratnicki Zawsze przytaczasz cytaty z Biblii ale nigdy nie potrafisz napisać nic własnymi słowami. Sugerujesz się cytatami napisanymi tysiące lat temu, które są kompletną bzdurą i w dzisiejszych czasach są kompletnie oderwane od rzeczywistości. Religia była kultem w którym wszyscy słuchali jednego przywódcy.

Teraz ja przytoczę cytat "Jeśli zdecydujesz się przywołać Boga lub jakikolwiek wpływ deistyczny, jako wyjaśnienie rzeczy, których nauka jeszcze nie pojęła, jeśli tak chcesz myśleć o świecie, to Bóg jest ciągle niknąca kieszenią ignorancji, która z biegiem czasu bezustannie robi się coraz mniejsza"

Religia była tymczasowym "zamiennikiem" na na odpowiedzi które zadawali ludzie kilka tysięcy lat temu. Ludzie zawsze chcieli wiedzieć dlaczego jesteśmy, skąd pochodzimy.

W dzisiejszych, nauka zapewnia lepsze i bardziej precyzyjne odpowiedzi na te wszystkie pytania. Ale ludzie zawsze będą podpierać się Religią bo jest to komfortowe i nie ufają lub nie rozumieją nauki.

Wierzyć w Boga to tak jakby dalej wierzyć w Świętego Mikołaja. Bóg to postać wymyślona przez ludzi, i może istnieje ale tylko w ich głowach bo tak jak pisałem wcześniej mówienie do siebie wielu ludziom pomaga w problemach psychicznych. Ludzie którym się poszczęściło, albo wyszli z choroby będą prawdopodobnie zawdzięczać to Bogu bo jest to najprostsze i najbardziej komfortowe wyjście. 

Zastanawiam się ile masz lat bo jeżeli jesteś osobom w średnim lub starszym wieku to pewnie nigdy nie zaakceptujesz tego że Bóg nie istnieje. Możliwe że te przekonanie jest u ciebie bardzo mocno zakorzenione i przekazywane z pokolenia na pokolenie.

W czasach PRL, przed i jeszcze długo po nie było internetu (w tym Wikipedii), 300 kanałów w telewizji bo były 2 (lub 3 jak ktoś miał dobry odbiornik), tak ogólno-dostępnej wiedzy. Ludzie musieli wierzyć w to co przekazywali im rodzice. Dzisiaj już nie zmusza się dziecka do Sakrament Chrztu świętego od pierwszych tygodni życia. Nowe pokolenie rozumie że powinno się dać dziecko możliwość podjęcia takiej decyzji jak będzie dorosłe.

Jeżeli znasz Język Angielski to polecam Ci kanał StarTalk w którym Neil deGrasse Tyson (najbardziej rozpoznawalny astrofizyk na świecie) i jego Goście (Stephen Hawking, Michio Kaku) poruszają kwestie stworzenia świata, sensu istnienia, wiary w Boga i wiele innych.

Polecam Ci też wywiad przeprowadzony przez Karola Paciorka (Imponderabilia) z Neil deGrasse Tyson w którym porusza wątki dotyczące nauki i Boga.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Założyciel

@Potencjan Bratnicki Tylko tyle masz do dodania?  Twórcę też musiał stworzyć inny Twórca więc ile jest tych Twórców? Widziałeś Twojego niewidzialnego Boga czy Bogiem jest dla Ciebie Jezus który został poczęty uwaga od Dziewicy-Matki. To był tym Bogiem czy tylko synem Boga - niewidzialnego stwórcy który "stworzył" Jezusa z Maryją która do końca życia pozostała dziewicą... Zapewniam Cię że w tamtych czasach nikt nie słyszał o in vitro i nie było to technologicznie możliwe.

Jak można zakładać że kilkutomowa książka napisana trzy tysiące lat temu przez ludzi nierozumiejących rzeczywistego świata zawiera wieczne prawdy o świecie i ludzkim moralnym postepowaniu. Cytując te brednie sam się ośmieszasz. 

Wiara że ukrzyżowanie Jezusa było potrzebne celem Zbawienia ludzi jest absurdem. Jeżeli Jezus był synem Boga to jak ojciec mógł pozwolić na ukrzyżowanie swojego syna? Wszechmogący bóg mógł wybaczyć ludziom bez tortur i ukrzyżowania. Potrafił stworzyć świat ale nie potrafił uratować swojego syna, wolał patrzyć jak go torturują...

A o tym że Biblia opisuje zbiorowe kary Boga nie wspomnisz? o Potopie, Sodomie czy Gomorze zapomniałeś? Twój Bóg karał wszystkich mieszkańców Sodomy włącznie z dziećmi, które nie mogły zrobić niczego złego. To jest twój wzór? Z pewnością był to wzór dla Adolfa Hitlera który masowo zabijał ludzi w tym pewnie Twoich dalekich krewnych bez indywidualnego sądu.

Podczas swojego życia Jezus nie powiedział lub zrobił niczego, co by świadczyło, że miał wiedzę przekraczającą wiedzę współczesnych mu ludzi. W tych czasach panowały zaraźliwe choroby zabijające tysiące ludzi. Jezus będący bogiem mógł przecież pomóc chorym przez wynalazek penicyliny. Dlaczego tego nie zrobił?

Wydaje mi się że jesteś raczej hejterem i sam nie wierzysz w to co piszesz czy to co cytujesz. Przeczytałeś chociaż Biblię do połowy? W tej księdze znajduje się tyle idiotyzmów że moja inteligencja nie pozwala mi wierzyć w te wszystkie zmyślone legendy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@SeNioR
Negowanie i manipulowanie rzeczywistych słów i rzeczywistych faktów Biblijnych zbieżnych z odkryciami nauki, oraz brak odpowiedzi na pytanie jest totalną kompromitacją.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Ekspert

Rzeczywistych faktów biblijnych zapożyczonych z innych kultów solarnych? Chrześcijaństwo jest tylko i wyłącznie inną interpretacja wierzeń istniejących od wieków, polecam obejrzeć pierwsza część filmu zeitgeist 😉

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Pankrok napisał:

Rzeczywistych faktów biblijnych zapożyczonych z innych kultów solarnych? Chrześcijaństwo jest tylko i wyłącznie inną interpretacja wierzeń istniejących od wieków, polecam obejrzeć pierwsza część filmu zeitgeist 😉

Kulty solarne nie są zbieżne z odkryciami nauki, jak Biblia.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Ekspert
6 godzin temu, Potencjan Bratnicki napisał:

Negowanie i manipulowanie rzeczywistych słów i rzeczywistych faktów Biblijnych

xDDD większej głupoty nie czytałem. Biblia, to wytwór kilku ludzi. Ludzi, którzy już wtedy potrafili manipulować innymi 🙂
Jak powstawała wiara w Chrystusa, to Rzym chciał ją wybić, bo uważał za sektę - i miał poniekąd rację. Jednak przemówiły wtedy pieniądze no i tak doturlali się do dzisiaj - 2 tysiące lat później.

Do samej wiary nie mam nic, bo główne założenia są IDENTYCZNE w każdej religii.
Odrzuca mnie jedynie radykalizm w każdej z nich oraz zagarnianie dla siebie cudzych majątków, które wg KAŻDEJ religii powinny jednak trafić na pomoc potrzebującym.

Edytowane przez -n3veR
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, -n3veR napisał:

xDDD większej głupoty nie czytałem. Biblia, to wytwór kilku ludzi. Ludzi, którzy już wtedy potrafili manipulować innymi 🙂
Jak powstawała wiara w Chrystusa, to Rzym chciał ją wybić, bo uważał za sektę - i miał poniekąd rację. Jednak przemówiły wtedy pieniądze no i tak doturlali się do dzisiaj - 2 tysiące lat później.

Do samej wiary nie mam nic, bo główne założenia są IDENTYCZNE w każdej religii.
Odrzuca mnie jedynie radykalizm w każdej z nich oraz zagarnianie dla siebie cudzych majątków, które wg KAŻDEJ religii powinny jednak trafić na pomoc potrzebującym.

Biblia jest niekwestionowanym źródłem wiedzy, wiary i świadomości, zbieżna z odkryciami nauki. Dlatego Biblii kwestionowanie jest totalną kompromitacją.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Ekspert

Religia to nic innego jak zespół wierzeń i powiązanych z nimi obrzędów i zasad moralnych.

Cały proces tworzenia świata przez boga jest zjawiskiem nadprzyrodzonym, czyli totalnie zmyślonym.
Dla mnie źródłem wierzeń i prawdy jest nauka. Kultu wierzeń nie wyjaśni się w sposób naukowy, bo po prostu nie da się zbadać czegoś, czego nie było, nie ma i nie będzie.

Kiedyś wierzyło się w takie rzeczy, bo nie było tylu form przekazu informacji. Co przekazali dziadkowie naszym rodzicom, próbowali przekazać nam - czasy się znacznie zmieniły.

Prawdę mówiąc, sam kiedyś poczytałem jak jest naprawdę i pozwolę załączyć to sobie w spoiler (nie obrażając przy tym wyznawców, ale prawdy nie należy ukrywać):

Spoiler

Bóg jest większym zbrodniarzem niż Hitler. Zabił więcej ludzi wg starego testamentu.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Ekspert
2 godziny temu, Potencjan Bratnicki napisał:

Biblia jest niekwestionowanym źródłem wiedzy, wiary i świadomości, zbieżna z odkryciami nauki. Dlatego Biblii kwestionowanie jest totalną kompromitacją.

Totalną kompromitacją jest ślepa wiara we wszystko co jest tam napisane.
Biblia jedyne co ma wspólnego z nauką, to wspomnienie kilku faktów historycznych, ale nic poza tym.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tomik
Bóg Wszechmogący stworzył system duchowo -informacyjnej całości, w którym zjedzony owoc banana, bez nasienia, nie dla was, dla zwierząt (Rdz 1,29-30) Uczynił destrukcyjne falowe zakłócenia w systemie. Jezus Zbawiciel wzorem człowieka dla człowieka, aby myślami, słowami i uczynkami, nie czynić destrukcyjnych falowych zakłóceń w systemie, i nie ponieś konsekwencji.

@-n3veR
Każda wiara jest na słowo honoru. Biblia tylko jest zbieżna z odkryciami nauki

Edytowane przez Potencjan Bratnicki
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Ekspert

Słowo Biblii i osoba Jezusa to nic innego jak interpretacja zjawisk astronomicznych. 24.XII pas Oriona, 3 gwiazdy nazywana też 3 królami, ustawiają się w jednej linii z Syriuszem wskazując jednocześnie miejsce z wschodu słońca, innymi słowy narodzenia się dnia. Sama historia Jezusa jest zbieżna z historią Boga Ra, Krishny, Dionizosa oraz wielu innych bogów urodzonych 25 grudnia, którzy mieli 12 uczniów (12miesiecy) czynili cuda i po 3 dniach zmartwychwstali (okres kiedy słońce prze 3 dni wisi w niej więcej tym samym punkcie by potem znowu ruszyć po niebie). W Biblii nie ma tam zbyt wielu faktów historycznych a jedyne powiązanie z nauką to opis zjawisk astrologicznych. Jeśli chcesz dalej dyskutować przytocz proszę jakieś konkrety bo obecnie z twoich wypowiedzi można jedynie wywnioskować że Twoja prawda jest twojsza niż mojsza.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Pankrok napisał:

Słowo Biblii i osoba Jezusa to nic innego jak interpretacja zjawisk astronomicznych. 24.XII pas Oriona, 3 gwiazdy nazywana też 3 królami, ustawiają się w jednej linii z Syriuszem wskazując jednocześnie miejsce z wschodu słońca, innymi słowy narodzenia się dnia. Sama historia Jezusa jest zbieżna z historią Boga Ra, Krishny, Dionizosa oraz wielu innych bogów urodzonych 25 grudnia, którzy mieli 12 uczniów (12miesiecy) czynili cuda i po 3 dniach zmartwychwstali (okres kiedy słońce prze 3 dni wisi w niej więcej tym samym punkcie by potem znowu ruszyć po niebie). W Biblii nie ma tam zbyt wielu faktów historycznych a jedyne powiązanie z nauką to opis zjawisk astrologicznych. Jeśli chcesz dalej dyskutować przytocz proszę jakieś konkrety bo obecnie z twoich wypowiedzi można jedynie wywnioskować że Twoja prawda jest twojsza niż mojsza.

Biblia - instrukcja życia w systemie, zbieżna z odkryciami nauki, że myśl jest twórcza, którą Bóg Wszechmogący stworzył system duchowo - informacyjny. Jezus Zbawiciel wzorem człowieka dla człowieka, dla czterech ewangelicznych typów osobowości Hipokratesa, oraz wpływ pozytywnych emocji na zdrowie i szczęście człowieka. Natomiast narodziny pogańskich bóstw związane są ze zjawiskiem astronomicznym. Jezus Zbawiciel urodził się według kalendarza lunarnego 8 dnia w 6 miesiącu, aby być wzorem i zbawić człowieka. Wszelkie narodziny nie są biblijne i mają korzenie pogańskiego bałwochwalstwa. To jest biblijna prawda ostateczna.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Ekspert
34 minuty temu, Potencjan Bratnicki napisał:

Jezus Zbawiciel urodził się według kalendarza lunarnego 8 dnia w 6 miesiącu

Przecież co do daty narodzin tego kogoś, do dzisiaj nie ma pewności. Tam samo z datą śmierci. A domyślać się, to każdy może.

Cytując:

Cytat

Najprawdopodobniej Jezus Chrystus urodził się pomiędzy 8 p.n.e. a 4 lub 2 p.n.e.

Równie dobrze najprawdopodobniej mógłby się nie urodzić.

Edytowane przez Tomik
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Tomik napisał:

Przecież co do daty narodzin tego kogoś, do dzisiaj nie ma pewności. Tam samo z datą śmierci. A domyślać się, to każdy może.

Cytując:

Równie dobrze najprawdopodobniej mógłby się nie urodzić.

Poczęcie i narodzenie Jezusa Zbawiciela było o tym samym czasie w roku świątynnym, 8 dnia 6 miesiąca według kalendarza lunarnego (Łuk 1,26, 36) Śmierć baranka paschalnego wskazywała na śmierć Jezusa Zbawiciela, w zastępstwie śmierci każdego z nas. Według kalendarza lunarnego w 1 miesiącu, czyli początkiem 1 miesiąca jest przełom połowy sierpnia i września (2Wj 12, 2) Baranek wzięty 10 dnia tego miesiąca i przechowywany do 14 tego miesiąca, i zabity o zmierzchu, czyli po zachodzie słońca jest 15 dniem, czyli według kalendarza rzymskiego jest to 29 dzień sierpnia po zachodzie (2Wj 12, 3-6: Mat. 26,17: Mar. 14,12: Łuk 22,7)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Ekspert

@Potencjan Bratnicki nie wiem z jakiego jesteś zboru ale tak jak zwykle reszta protestantów pieprzysz bzdury. 
Poza tym 

3 godziny temu, Tomik napisał:

Przecież co do daty narodzin tego kogoś, do dzisiaj nie ma pewności. Tam samo z datą śmierci. A domyślać się, to każdy może.

Cytując:

Równie dobrze najprawdopodobniej mógłby się nie urodzić.

Ty też. Na istnienie Jezusa są dowody historyczne, a to, że ktoś je ignoruje i uważa za mało istotne czy jako tylko napomknienia źle o nim świadczy.

 

19 godzin temu, Pankrok napisał:

Słowo Biblii i osoba Jezusa to nic innego jak interpretacja zjawisk astronomicznych. 24.XII pas Oriona, 3 gwiazdy nazywana też 3 królami, ustawiają się w jednej linii z Syriuszem wskazując jednocześnie miejsce z wschodu słońca, innymi słowy narodzenia się dnia. Sama historia Jezusa jest zbieżna z historią Boga Ra, Krishny, Dionizosa oraz wielu innych bogów urodzonych 25 grudnia, którzy mieli 12 uczniów (12miesiecy) czynili cuda i po 3 dniach zmartwychwstali (okres kiedy słońce prze 3 dni wisi w niej więcej tym samym punkcie by potem znowu ruszyć po niebie). W Biblii nie ma tam zbyt wielu faktów historycznych a jedyne powiązanie z nauką to opis zjawisk astrologicznych. Jeśli chcesz dalej dyskutować przytocz proszę jakieś konkrety bo obecnie z twoich wypowiedzi można jedynie wywnioskować że Twoja prawda jest twojsza niż mojsza.

Nie. Lol. Te rzekome powiązania między mitami o Horusie czy Ra / Krishnie itp jest serio już przeorane. 
https://www.apologetyka.info/racjonalista/chrzescijanstwo-nie-jest-kopia-religii-egipskiej,975.htm
Zachęcam do weryfikacji swoich twierdzeń w różnych źródłach. 
Szczególnie polecam do tego celu Analizy Marka Piotrowskiego na ten temat: http://analizy.biz/marek1962/index.htm
Sama strona może i razi w oczy (pan Marek bardziej skupia się na naukowości swoich prac niż nad stroną) natomiast analizy opierają się o masę źródeł. Polecam poczytać.

A, i jeszcze jedno. Zeitgeist jest strasznie słabym "dowodem" na jakiekolwiek twierdzenia bo to wywody, które nie mają, uwaga, ŻADNEGO pokrycia w prawdzie. A to, że ktoś sobie "doda 2 do 2" nie znaczy, że wynik jest zgodny z prawdą. Można to łatwo zweryfikować ale jak ktoś jest leniem, w sumie jak większość tu wypowiadających się, tak jak myśle.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Ekspert
57 minut temu, l3szcz napisał:

Ty też. Na istnienie Jezusa są dowody historyczne

No dobrze. Rzekomo jego matka, jak do dzisiaj mówią jest dziewicą. Jak to w takim razie wytłumaczysz?

Nie mów tylko o "dziewicy" w znaczeniu religijnym, tylko o "dziewicy" jako kobiety, która nigdy nie odbywała stosunku płciowego.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Ekspert

Dobrze. 
Wszystko rozbiega się o to, że Maryja nie współżyła. Jezus był jedynym dzieckiem Maryi. 🙂
Oczywiście, są protestanckie interpretacje mówiące o tym, że Jezus miał braci co bierze się z błędnej interpretacji zdania: "Maryja wraz z Jego braćmi" - gdzie w grece słowo "brat" może być interpretowane jako kuzyn.
I nie, nie można tego rozdzielić od siebie. Kwestia dziewictwa Maryi nie może być tylko rozpatrywana jako część niereligijna lub część religijna. 
O Jezusie jako istniejącej postaci pisało wielu ówczesnych kronikarzy / pisarzy - http://sredniowieczny.pl/historycznosc-jezusa-dowody-pozachrzescijanskie 

Przy okazji - http://analizy.biz/marek1962/km7.pdf
Polecam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Ekspert
1 minutę temu, Tomik napisał:

Skoro nie współżyła (jest dziewicą) to dziecko nie jest jej.

Tyle, że jest Jej. 
Biblia wyraźnie zaznaczyła skąd się wziął u niej Chrystus.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem wciąż nierozwiązany? Dodaj swoją odpowiedź

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto. Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...