Skocz do zawartości
Szukaj na Pecetowiczu
  • Utwórz konto

Dzisiejsza młodzież. Pokolenie Alfa


SeNioR
Wiadomość dodana przez SeNioR,

Aby nie robić off-topicu w pierwotnym temacie, posty które odbiegają od tematyki zostały wydzielone i przeniesione do nowego tematu.

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiejsza młodzież. Pokolenie Alfa.

5 godzin temu, Payan napisał:

Za dużo zabawy za jakąś stówkę... Szybciej zarobię idąc na działkę skosić trawę sąsiadce.

Tylko znajdź osobę, która pójdzie skosić tą trawę w dzisiejszych czasach.

ℹ Odniesienie do postu z tematu: 25 EUR za założenie konta w aplikacji mobilnej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, RiV napisał:

Tylko znajdź osobę, która pójdzie skosić tą trawę w dzisiejszych czasach.

Tu masz rację.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Payan Nie obrażając pokolenia Alfa czy jak je się tam teraz nazywa, w moich czasach prosiło się rodziców aby można było zostać dłużej na podwórku. Za dziecka przychodziło się do domu o 21:00 o ile mama pozwoliła zostać. Biegało się, grało w piłkę, robiło bazy, skakało po garażach, nikt nie miał smartfonu, nikt się nie umawiał, wystarczyło wyjść i zawsze zbierała się grupa kolegów i koleżanek z którymi po prostu się przebywało nawet przy tym głupim trzepaku (trzepak służył nam do fikołek, wieszania się, podnoszenia i tego typu czynności. Teraz mało kto wie że takie coś istniało).

Zwykła pomoc sąsiadce czy sąsiadowi np. wynieść za nich śmieci czy pójść do sklepu coś im kupić bo np. byli już w takim wieku że sami nie mogli było zaszczytem i powodem do dumy bo robiło się dobry uczynek. Takie było kiedyś myślenie. Dzisiaj gówniarze nie mają żadnego szacunku do starszych, uważają że wszystko im wolno. 

Rodzice ich niańczą, głaszczą, pielęgnują, podstawiają wszystko pod nos, przyklejają plasterek bo krewka leci, a później jak takie dziecko ma 18 lat to nie wie co ze sobą zrobić bo całe życie był głaskany po główce, niańczony, nigdy nie dostał porządnie w dupę, nikt go nie ustawił, nie wie co to porażka bo wszystko było robione za niego. Do tego dzisiejsza edukacja to dramat, miesza się tym dzieciom w głowach, celowo robi się z nich przygłupów, kiedyś dostawało się linijką od nauczyciela po dupie i dziecko widziało że więcej tak nie zrobi. Nauczyciel stanowił wzór i miało się do niego szacunek.

Teraz, pluje się na nauczycieli, wyzywa, rzuca dziennikiem a który nauczyciel słabszy to po prostu zrezygnuję albo pójdzie do innej szkoły bo nie wytrzyma psychicznie. Oczywiście i tak na końcu będzie to wina nauczyciela a nie ucznia bo ucznia tknąć nie można, bo zaraz poskarży się swojej madce i będzie gówno burza na grupce na Facebooku.

Prawda jest taka że dzisiaj dzieciaki wychowywane są przez internet a nie przez rodziców. Daje się im smartfona czy tableta w wieku 4 lat bo rodzic zwyczajnie nie ma chęci, ochoty i siły poświęcać im czasu albo ulega presji dzieciakowi bo ten mówi że każdy w jego klasie ma to on też mieć musi i w ten sposób już od małego mieli się im w tych głowach.

Gdzie jest kurwa rodzic, który potrafił włożyć jak zrobiło się ciepło a nie potrafi wychować albo nie ma na to czasu bo zapierdala po 12 godzin dziennie i ma wszystko inne w dupie. Weź zabierz dzieciakowi te urządzenia, spędź z nim trochę czasu, pogadaj co mu leży na sercu o czym myśli, to takie kurwa proste. Ale nie lepiej przyłożyć mu ekran do twarzy i mieć wyjebane na wszystko inne.

Dzisiaj trzeba dzieciaków siłą wypychać na dwór aby oderwać ich chociaż na godzinę od smartfona do którego są wręcz przyklejeni oglądając idiotów robiących z siebie debili w internecie (bo to przynosi szybką sławę i fejm) notabene dających im przykład i stanowiących dla nich jakiś wzór, którzy są znani z tego że są znani bo rozwalili sobie butelkę na głowie czy nasrali a później się w tym wytarzali. Taka osoba robi sobie milionowe zasięgi (dzięki swoim 10 letnim fanom) a później trafia do Fame MMA rozlewając swoją głupotę jeszcze szerzej.

To jest dramat, kurwa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, RiV napisał:

Tylko znajdź osobę, która pójdzie skosić tą trawę w dzisiejszych czasach.

No tak, bo dzisiejsza młodzież woli spędzać np wakacje przed kompem i narzekać że nie mają kasy na wyjazd jakiś xD

Ja od gówniarza zawsze tak se dorabiałem, i do dziś jak ktoś mnie poprosi to chętnie to zrobię.

 

@SeNioR święta prawda... 

Nawet deszcze nie były przeszkodą ( do domu migiem deszcz pada! mamo jaki deszcz? nic nie pada ) 😄 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Deszcz nie deszcz, skakało się po drzewach, zdzierało ręce na rowerze czy deskorolce i dalej się szło bawić a dzisiaj "uważaj bo coś sobie zrobisz", "nie rób tego", "nie możesz, coś ci się stanie"...

Rodzicie sami robią krzywdę dziecku, bo dziecko powinno się nauczyć to co jest porażka, ból, cierpienie, rozczarowanie tak aby wyciągnąć z tego wnioski i w dorosłym życiu być na to przygotowanym.

Już nie chcę wchodzić na temat przekarmiania dzieci przez matki i robienia z nich celowo otyłych i pulchnych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejsza młodzież to dramat, rubta co chceta. Nie raz widziałem dzieciaki bawiące się, a po chwili ku*wa, ch*j i to tak głośno, by słyszeli wszyscy na około. Aż coś się gotuje w człowieku. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chcę dodać że nie miałem na celu nikogo obrażać moim postem, zwłaszcza rodziców bo sam nim jestem. Nie będę ukrywał że w tym konkretnym dniu miałem większy powód aby wyrazić takie a nie inne zdanie, jednak jak najbardziej wciąż je podtrzymuję. Mogłem oszczędzić sobie tych kurew, ale z drugiej strony chciałem aby ten post tak właśnie wybrzmiał 😛 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jakieś dzieci się poskarżyły na Ciebie? 😉

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Trafiłem w czuły punkt jednego ze "starszych wiekiem" użytkowników, stąd moje sprostowanie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem jeszcze z pokolenia podwórkowego (w końcu jesteśmy ten sam rocznik) co się spędzało cały dzień na zewnątrz, jak się starło kolano do krwi to się nie leciało do mamy tylko otrzepywało i dalej się bawimy itd.

Osobiście mogę powiedzieć jak takie dzieci alfa wyglądają gdy stają się teoretycznie dorosłe bo mam z nimi kontakt w pracy pod postacią studentów. Wiek 21-22 lata. Pierwszy przykład: pani studentka stłukła kolbę. Wiadomo, szklane to się zdarza. Dostaje szczotkę i szufelkę i stoi z nimi 10min. Na pytanie czemu nie zamiata mówi, że nie umie bo u niej w domu jest od tego sprzątaczka. Przykład dwa: pukanie do drzwi, wchodzi studentka z naczynkami wagowymi i mówi mi co ma zrobić bo skończyły się szklane pojemniczki a ona ma pomiary.  Na moje słowa, że można je umyć i wykorzystać ponownie reaguje szokiem. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Niebieska napisał:

Na pytanie czemu nie zamiata mówi, że nie umie bo u niej w domu jest od tego sprzątaczka.

Zamiatać trzeba umieć to fakt, też spotykałem się z osobami które nie wiedziały co zrobić z miotłą albo trzymały ją w dziwny sposób 😄 A tutaj jednak trzeba bioderkami trochę poruszać 😁

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze o zgrozo trzeba potem się schylić! Straszne! 😛

Ps. Mop też jest za trudny do obsługi 😆

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Trochę z igły widły. 

Wcześniej robiliśmy, jako dzieci i młodzież więcej, czy w domu, czy przy obowiązkach. Stąd bierze się ich dzisiejsza nieporadność, czy niewiedza na temat niektórych czynności.

Został jakiś procent ludzi, który mieszkając na wsiach, biorą czynny udział, czy to 'na roli' czy przy jakimś chowie. 

A że większość teraz jest w mieście i mieszkam w ładnych blokach, to co oni mają robić? 

Jednak spokojnie, praca uczy każdego, czy po roku, czy po trzech - będzie jakieś przystosowanie i zderzenie z piękną rzeczywistością.

 

Dyskusja na miarę takiej, którą słyszałem od swojej babki, która parafrazowała słowa swojej matki, że co to za pokolenie teraz, nasze i ci przed nami to byli... Tak jest z każdym pokoleniem, a teraz może... ciut bardziej te różnicę widać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wniosek jest jeden, każde kolejne pokolenie jest coraz..... 🙂 zostawiam wam puste pole do własnej interpretacji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale z drugiej strony bloki są nie od dziś, ja też mieszkam od urodzenia w bloku i jednak nie jestem taka jak teraźniejsze dzieci. Odnoszę wrażenie jakby to pokolenie alfa było pozbawione trochę wyobraźni, dla nas np kijek był strzelbą czy mieczem a dla nich to tylko kij. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Niebieska napisał:

Ale z drugiej strony bloki są nie od dziś, ja też mieszkam od urodzenia w bloku i jednak nie jestem taka jak teraźniejsze dzieci. Odnoszę wrażenie jakby to pokolenie alfa było pozbawione trochę wyobraźni, dla nas np kijek był strzelbą czy mieczem a dla nich to tylko kij. 

A ja to uważam za bardzo wąskie myślenie, po prostu dzisiejszy świat dostarcza rozrywki na wielu płaszczyznach, a te 20 uśrednijmy lat temu, naszą rozrywką było podwórko, rower, koledzy a nie komputer, lol, discord i bierne spędzanie czasu. 

Świat się zmienia i tyle, trzeba się dostosować albo zostać w swoim, ale to tylko moje zdanie i nikomu nie chcę niczego narzucać i zarzucać. ✌

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Niebieska internet zrobił swoje, czasy były inne. Też wychowywałem się w typowym blokowisku a w domu się nie przelewało ale dużo zawdzięczam rodzinie którą mam na wsi (jakieś 70% całej rodziny mieszka na wsi) bo jeździłem tam za dziecka rok do roku i uczyłem się w ten sposób jak wygląda typowe życie na gospodarstwie rolnym. Nie każdy jednak może tego doświadczyć a jest to naprawdę odmienny sposób widzenia i postrzegania życia. Dobra lekcja dla każdego.

Paradoks jest taki że kuzyni i kuzynki którzy wychowali się na wsi pouciekali do miasta a Ja wychowując się w bloku pragnę uciec na wieś 😄 ale ze względu na zobowiązania i poukładane już życie w mieście nie jest to takie łatwe do zrealizowania 😛  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zawsze tam nam lepiej gdzie nas nie ma 😉

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

(edytowane)
1 godzinę temu, SeNioR napisał:

Też wychowywałem się w typowym blokowisku

Te wydzieranie się pod blokiem: MAMA RZUĆ PICIE

Wychodziła zawsze ta co trzeba, niewiadomo jak oni to robili xd

Jakie piękne czasy, teraz to pewnie jakaś stara baba wyjdzie z pretensjami dlaczego dziecko się wydziera.

4 godziny temu, Niebieska napisał:

Na pytanie czemu nie zamiata mówi, że nie umie bo u niej w domu jest od tego sprzątaczka

A więc na to idzie 500+ xd

Edytowane przez aXenDev
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W 100% zgadzam się ze kiedyś to było inaczej. Moje dzieciństwo to latanie po lasach, wsi i polach. Pomaganie przy żniwach, zbieranie snopków, ziemniaków za obiad lub cieple ciasto drożdżowe. Do tego granie w zbijaka, piłkę nożna, zabawy w policjantów i złodziei na składakach a jak coś się popsuło to się naprawiało w piwnicach. W lasach się bawiło w robin hooda i samurajów, wycinało się miecze  i luki z leszczyny.

Rano wyprowadzanie kóz, dojenie i obrządek....Faktycznie tez zwiedziłem pół świata z matka a oddzielnie z ojcem ale nawet u niego to była zawsze pomoc na budowie za kilka Euro( no ok za więcej bo syn właściciela) ale do dzisiaj szacunek do pracy i ludzi został.

TO BYLY CZASY....wiem ze teraz jest technologia itp ale zawsze trzeba się starać żyć i z tym w zgodzie, czyli oprócz iphona spacery z córkami, kluby i zabawy z przyjaciółmi, plaża i jak najwiecej rozmów- i tak, nawet jak jesteś zmęczony po pracy....Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kontynuuj dyskusję

Dołącz do Pecetowicza, aby kontynuować dyskusję w tym wątku.

  • Dodaj nową pozycję...
  • Dodaj nową pozycję...