Skocz do zawartości
Melancholia

Jak prawidłowo eksploatować klimatyzację?

Polecane posty

Melancholia

Ktoś mógłby powiedzieć, że nie ma żadnych zaleceń eksploatacyjnych, bo układ jest bezobsługowy. Ale warto jednak parę słów na ten temat powiedzieć.

Na przykład nie każdy wie, że klimatyzacja bardzo pomaga nie tylko w chłodzeniu wnętrza auta, ale i w usuwaniu pary z szyb – także zimą. Wynika to z faktu, że z chłodzonego powietrza wykrapla się para wodna. Skroplona woda usuwana jest z parownika pod samochód. Przesuszone powietrze może być potem ogrzane i w tym stanie znacznie lepiej odrasza zaparowane szyby. A więc układ taki przydaje się także zimą, zresztą w klimatyzacjach automatycznych jest zwykle dostępna oddzielna funkcja suszenia szyb.

Nawet gdy w zimie nie używamy klimatyzacji, powinno się co tydzień – dwa na chwilę ją włączyć, aby uległy nasmarowaniu elementy jej sprężarki. Jest to urządzenie mechaniczne, które smaruje się samo w czasie pracy, pompowanym czynnikiem chłodniczym zmieszanym z olejem. Długie pozostawienie klimatyzacji w bezruchu może spowodować, że sprężarka po uruchomieniu, zanim zacznie pracować w oleju, zatrze się, albo przynajmniej znacznie zużyje.

Naprawa klimatyzacji z wymianą sprężarki i czyszczeniem wszelkich elementów (filtry, zawory, parowniki) z opiłków i innych zanieczyszczeń, to już przedsięwzięcie bardzo ambitne finansowo.

Dodajmy, że takie okresowe włączanie klimatyzacji konieczne jest przede wszystkim w przypadku starszych układów, wyposażonych w sprzęgło elektromagnetyczne odłączające sprężarkę od napędu. Bardziej współczesne klimatyzacje mają często sprężarki ze stałym napędem, ale regulowanm wydatkiem. Inaczej mówiąc, nawet gdy układ pozostawiony jest w trybie "econ", to i tak pracuje, z kilkuprocentową wydajnością.

Letnia eksploatacja klimatyzacji też rządzi się swoimi prawami. Praktycy zalecają, by nawet w gorące dni nie przesadzać z chłodzeniem kabiny. Jeżeli jest to układ automatyczny, ustawmy sobie temperaturę tylko o kilka, najwyżej dziesięć stopni niższą niż na dworze. W przeciwnym wypadku – ciężkie przeziębienie gotowe! Nieco trudniej mają ci kierowcy, którzy nie dysponują klimatyzacją automatyczną. Powinni oni sami obsługiwać jej wyłącznik, bo jazda z włączoną klimatyzacją i otwartym oknem (za wyjątkiem kilku pierwszych minut po ruszeniu) jest marnotrawstwem paliwa. Klimatyzator włączony cały czas, pożera go sporo, czasami (w samochodach z mniejszymi silnikami) jest to do 10% ogólnego zużycia paliwa. Okna pozostawiamy więc uchylone tylko w czasie wstępnego przewietrzenia samochodu i instalacji po uruchomieniu silnika.

Zalecamy też, żeby mimo zasadniczo dużej trwałości klimatyzacji, obserwować jej działanie. Wszelkie nieprzyjemne zjawiska, jak brak efektu chłodzenia, hałas, zauważalne obciążenie silnika samochodu i większe zużycie paliwa, mocne i nie ustępujące parowanie szyb czy wspomniane już nieprzyjemne zapachy, powinny nas skłonić do szybkiej wizyty w specjalistycznym warsztacie. Tym bardziej, że np. stopniowy wyciek czynnika chłodniczego wkrótce spowoduje kosztowne zniszczenie sprężarki, a więc powiększy koszty naprawy.

Źródło: moto.onet.pl


Ten użytkownik prawdopodobnie nie dodał jeszcze żadnego podpisu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
×
×
  • Utwórz nowe...