Skocz do zawartości
Szukaj na Pecetowiczu
  • Utwórz konto

Krioprezerwacja, czyli zamrażanie zwłok na kilkaset lat.


Rekomendowane odpowiedzi

Ciała co najmniej 250 osób w Stanach Zjednoczonych zostały zamrożone w specjalnych komorach kriogenicznych, a następna setka czeka w kolejce. Proces ten nazywa się Krioprezerwacja. Czy to Science-Fiction albo scenariusz jak z filmu Człowiek-demolka, ktoś zapyta? Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

Ojciec krioniki (ang. „cryonics”, pojęcie użyte po raz pierwszy w 1965 roku), fizyk Robert Ettinger, od końca lat 40. XX wieku propagował ideę nieśmiertelności, którą można uzyskać poprzez zamrożenie ciała w momencie śmierci klinicznej, zanim rozpocznie się proces rozpadu komórek. Oznaczałoby to wprowadzenie żywego człowieka w stan hibernacji i umieszczenie go w odpowiednich warunkach, w bardzo niskiej temperaturze (obecnie są to −192 °C) w kapsule z ciekłym azotem, który zatrzymuje procesy gnilne.

Ettinger uważał, że ciało mogłoby zostać rozmrożone w czasach, gdy będzie można leczyć śmiertelne dziś choroby, a nawet cofać czy też wstrzymać procesy starzenia się. Głosił, że śmierć jest pojęciem względnym i uzależnionym tylko i wyłącznie od rozwoju nauki i technologii medycznych. To oczywiście piękna idea, której powodzenia dzisiejsza medycyna nie może jeszcze zapewnić, bowiem przy rozmrożeniu pacjent musiałby pozostać żywy.

Komora kriogeniczna

Zdjęcie kapsuł kriogenicznych z filmu "Obcy".

KRIOPREZERWACJA, CZYLI ZAMRAŻANIE ZWŁOK

Ettinger, pełen optymizmu i wiary w naukę, został poddany krioprezerwacji po swojej śmierci (zmarł w wieku 93 lat!) zgodnie z jego życzeniem, 23 lipca 2011 roku. Wcześniej poddał temu samemu procesowi ciała swojej matki oraz dwóch kolejnych żon. Prawo, nawet w Ameryce, zabrania zamrażania żywych ludzi, więc teoria ze śmiercią kliniczną szybko została zweryfikowana przez procedury. W kapsułach kriogenicznych zamrożone są zwłoki.

CO ŁATWIEJ ZAMROZIĆ: SPERMĘ CZY MÓZG?

Krionika, czy też krioprezerwacja, jeszcze nie zostały doprowadzone do doskonałości, jeśli chodzi o ludzkie ciało, czy nawet tylko mózg. Niestety wewnątrz komórek, ale też w przestrzeniach międzykomórkowych tworzy się lód, jest też duże ryzyko odwodnienia organizmu, dochodzi stres termiczny oraz parę innych niebezpiecznych procesów, które wywołują środki służące do przeprowadzenia krioprezerwacji.

Obecnie z powodzeniem przeprowadza się krioprezerwację komórek, embrionów, szczepionek, tkanek i innych biologicznych próbek. Powodzenie oznacza tu bezpieczne rozmrożenie. A najlepiej „radzi” sobie sperma, może być zamrażana i rozmrażana bez ograniczeń. Ludzki mózg natomiast… nie

LODÓWKI NA CMENTARZU

Wracając do wstępu – zamrożone zwłoki spoczywają głównie, choć nie tylko, w Cryonics Institute w Clinton Township w stanie Michigan. Trzeba się zapisać za życia do Instytutu, zapis w testamencie nie będzie skuteczny.

Ludzie przeznaczają do krioprezerwacji nie tylko swoje ciała, ale też ciałka ukochanych zwierzaków domowych i próbki DNA. Pierwszym zamrożonym ciałem w Instytucie były zwłoki matki Roberta Ettingera (1976r.).

Instytut oficjalnie z powodów prawno-etycznych ma status cmentarza.

POROZMAWIAJMY O PIENIĄDZACH

Roczny koszt ciekłego azotu na jednego pacjenta to ponad 100 dolarów. W sumie tanio, jednak…

Zapisując się do Instytutu musicie wpłacić albo jednorazową opłatę w wysokości 1250 dolarów lub 75 dolarów wpisowego i składkę roczną 120 USD.

To dalej nie wszystko.

Jednorazowy koszt wykupienia dożywotniego członkostwa wynosi 28 000 dolarów, jeśli wolicie płacić składkę miesięczną, a główną opłatę wnieść po śmierci (organizuje to Wasz ubezpieczyciel) koszt wynosi 35 000 USD.

Wymieniłam oczywiście podstawowe opłaty. Dochodzi jeszcze transport ciała i tzw. pogotowie, czyli sytuacje wymagające szczególnych interwencji i pracy Instytutu.

Jeśli mieszkacie w Europie, nie ma przeciwskazań (poza prawnymi) do zapisania się do Instytutu i przekazania ciała. Całą logistykę organizuje pewien zakład pogrzebowy w Anglii za odpowiednią opłatą… w funtach brytyjskich.

CZY TO ETYCZNE?

Krionika budzie wiele kontrowersji nie tylko od strony etycznej – bo wyobraźmy sobie, że za X lat budzą się Ettinger i jego dwie żony. I co? Będzie bigamistą czy wybierze jedną z nich? Co z jego majątkiem? Kto i za co będzie go leczył w przyszłości, jeśli uda się go rozmrozić? Pytań jest nieskończenie wiele.

Krioprezerwacja, czyli zamrażanie zwłok

Zdjęcie kapsuł kriogenicznych z filmu "Obcy".

Widzę tu również sporo luk od strony prawnej przede wszystkim, ale też religijnej. Kościół również zastanawiał się w jakim stanie jest zamrożone ciało, czy uważać takie osoby za żywe czy umarłe, co z pogrzebem…

I jeszcze – wyobraźcie sobie, że zamrozili Michaela Jacksona, po którego śmierci wyszły na jaw różne jego zachowania i czyny. Czy obudzony miałby za nie odpowiadać przed sądem? Ile jest przecież takich osób, których przestępstwa ujawniane są długo po ich śmierci.


Autorką tekstu jest Renata z Worka, zajrzyjcie do niej po więcej ciekawych historii!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że natury nie da się oszukać, i nie będzie się dało wybudzić takiej osoby dajmy na to po 400 latach. Nie mogę sobie tego wyobrazić. Komórki mózgowe nie będą wstanie tego przetrwać.

Nawet jeżeli byłoby to w jakimś małym ułamku możliwe to można sobie tylko wyobrazić jakiego szoku dozna taka osoba, jak w okól niej świat będzie wyglądał całkiem inaczej. 

Bardziej możliwym scenariuszem, według mnie będzie wszczepianie komputerowego mózgu czy chipów, aby zapisywać nasze myśli czy sny. Możliwe nawet że będzie można człowieka w ten sposób utrzymać przy życiu przez 200 lat, wymieniając mu co jakiś czas sztuczne ograny. Będzie tak jak z samochodami, trzeba będzie robić co jakiś czas okresowe badania techniczne 😄 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kontynuuj dyskusję

Dołącz do Pecetowicza, aby kontynuować dyskusję w tym wątku.

  • Dodaj nową pozycję...
  • Dodaj nową pozycję...