Skocz do zawartości
Pecetowicz Forum komputerowe

Matthew Shepard. Zbrodnia nienawiści. Zagadki kryminalne.


Rekomendowane odpowiedzi

Matthew Shepard był studentem wydziału politologii i stosunków międzynarodowych. Uprawiał pływanie, piłkę nożną, biegi, narciarstwo i trekking, uczył się języków obcych. Był równiez aktywny politycznie i społecznie - jako przedstawiciel studentów został wybrany do Rady Ochrony Środowiska stanu Wyoming. Przyjaciele mówili o nim: "mały człowiek o wielkim sercu", "łagodny duch", "najbardziej niesamowity uśmiech".

Matthew Shepard

Szkoła organizowała wiele wycieczek zagranicznych, które Matthew bardzo lubił gdyż dawały możliwość poznawania ludzi z innych kultur. Wyjazd do Maroka w lutym 1995 zakończył się dla niego traumatycznym doświadczeniem: został napadnięty przez trzech mężczyzn, wciągnięty do auta, pobity i sześciokrotnie zgwałcony. Napastnicy ukradli mu też buty i koszulę i pozostawili na odludziu. Od tego czasu Matthew cierpiał z powodu depresji, nocnych koszmarów i ataków lęku.

6 października 1998 roku po skończonych zajęciach, chciał spędzić resztę wieczoru w barze. Znajomi rozeszli się do domów, więc poszedł tam sam. Bar uniwersytecki "Fireside Lounge" w Laramie to miejsce, które Matthew odwiedzał już wcześniej. Barman Matthew Galloway, który pracował tej nocy na wieczornej zmianie, mówił że był to jeden z najbardziej uprzejmych ludzi jakich kiedykolwiek spotkał.

Około 22:30 w barze pojawili się też Aaron McKinney i Russel Henderson. Nie spotkali Matthew nigdy wcześniej, ale zwrócili na niego uwagę. Matthew był drobnej budowy (157cm, 48 kg), dobrze ubrany, i według zeznań samych sprawców - wyglądał na geja. Wybrali go zatem na swą ofiarę. Podeszli do niego w łazience i zaproponowali mu podwiezienie do domu.

Zamiast tego wywieźli w odludne tereny Sherman Hills. Kiedy zbliżali się do granic miasta, McKinney powiedział do Matthew: "Właśnie zostałeś porwany" i kazał mu oddać portfel, w którym było tylko 20 dolarów. Matthew nie stawiał oporu, ale McKinney zaczął go wtedy bić. Wyciągnął też ze skrytki pistolet Magnum 375. Matthew został wyciągnięty przez McKinneya z auta - najpierw stawiał opór, trzymając się brzegu drzwi ciężarówki, a wyszarpnięty na zewnątrz usiłował uciec. Ale został przyciśnięty do ziemi, gdzie McKinney okładał go pięściami, kopał, bił kolbą pistoletu. Henderson stał obok i śmiał się.

Matthew krzyczał, błagał o litość, próbował negocjować - twierdził że ma w domu 150 dolarów, które odda porywaczom, jeśli go uwolnią. Bez efektu. McKinney kazał Hendersonowi przynieść sznur i związać Matthew. Henderson związał ręce Matthew za jego plecami i przywiązał je do płotu kilkanaście cm nad ziemią. Wtedy McKinney ściągnął swej ofierze buty i wrzucił je do auta. Kazał też Matthew przeczytać rejestrację ciężarówki. Ten przeczytał ją poprawnie. Wówczas McKinney zrozumiał, że będzie mógł zostać zidentyfikowany, gdyby jego ofiara przeżyła i złożyła zeznania.

Wtedy McKinney chwycił Magnum, broń o długości 30 cm i ważącą prawie półtora kilograma, i nie zwracając uwagi na prośby o darowanie życia, uderzał bezbronnego Matthew raz za razem.

McKinney i Henderson pozostawili zmasakrowanego Matthew, przywiązanego do płotu, tracącego krew, w temperaturze bliskiej zera stopni. Wsiedli do auta i o wpół do pierwszej byli już z powrotem w Larame, planując włamać się do mieszkania Matta i zabrać te 150 dolarów.

Matthew, mimo że miał połamane kości czaszki, żył nadal. Pozostał przywiązany do płotu przez ponad 18 godzin. 7 października o 18:22 student pierwszego roku, Aaron Kreifels, wracający z przejeżdżki rowerem górskim, zahaczył o kamień i przewrócił się. Wtedy zobaczył leżącą pod niedalekim płotem sylwetkę i w pierwszej chwili pomyślał, że to strach na wróble. Podbiegł do najbliższego domu i zadzwonił na policję. Przybyła na miejsce policjantka Reggie Fluty myślała, że Matthew ma koło trzynastu lat - takiej był drobnej budowy. Wokół było mnóstwo krwi, najwięcej pod głową. Cała twarz Matthew była pokryta krwią, jedynym widocznym białym miejscem były dwa ślady strużek łez, które spłukały krew.

Stan Matthew nie rokował szans na przeżycie; neurochirg stwierdził wręcz że nie potrafi wytłumaczyć jak pacjent mógł przeżyć tak długo z tak poważnymi obrażeniami. Matthew miał bowiem pęknięcie czaszki na długości kilkunastu centymetrów, od tyłu głowy aż przed prawe ucho, kości złamane do środka, uszkodzony pień mózgu, co spowodowało zaburzenia funkcji organizmu niezależnych od woli: oddechu, tętna, temperatury ciała. Lekarze stwierdzili ponadto 30 stłuczeń i otarć oraz objawy hipotermii. Matthew nie był w stanie samodzielnie oddychać, podłączono go do respiratora. Rodzice Matthew, poinformowani przez szpital, tak szybko jak byli w stanie, przylecieli i czuwali przy łóżku syna. Matthew nie odzyskał przytomności. Jego serce zatrzymało się pięć dni po pobiciu, 12 października 1998 o godzinie 00:53. Miał 21 lat.

"Matt kochał ludzi i ufał im. Nigdy nie potrafił zrozumieć, jak jeden człowiek może krzywdzić drugiego, fizycznie czy słowem. Oni go ranili, a on dawał im drugą szansę. Jego umiejętność widzenia tylko tego co dobre sprawiła że na całym świecie miał przyjaciół. Nie zwracał uwagi na rasę, inteligencję, płeć, religię i sto innych rzeczy których ludzie używają by kategoryzować innych ludzi. Wszystko co widział to osoba. Wszystko czego chciał to uczynić drugą osobę swym przyjacielem. Wszystko czego chciał to być akceptowanym jako równy." - Dennis Shepard.

W dniu śmierci Matthew w Denver dwa tysiące ludzi spotkało się w centrum miasta pod repliką płotu, na którym zginął. Romaine Patterson, jego przyjaciółka, która wygłaszała do zgromadzonych wspomnienie o utraconym przyjacielu, wspomina że była pod wrażeniem miłości, którą Matthew wywołał w tak niesamowitej ilości ludzi. A przecież to było jego celem całe życie: czynić świat lepszym. Powiedziała wówczas: "Gdyby tylko Matthew mógł nas teraz zobaczyć". Z tłumu odpowiedziano: "On nas widzi!"

Uczestnicy czuwania w Nowym Jorku, zaczęli potrząsać metalowymi barierkami oddzielającymi ich od ulicy; gdy policja zaczęła aresztować ludzi, tłum skandował: "Cały świat patrzy! Cały świat patrzy!". W dniu pogrzebu Elton John wykupił kwiaty ze wszystkich kwiaciarni w Casper i posłał je na uroczystość. Ludzie przybyli na ceremonię wypełnili nie tylko kościół św. Marka, w którym Matthew był niegdyś ministrantem, ale też trzy okoliczne kościoły i aulę będącą w pobliżu. 650 osób pozostało na zewnątrz w padającym śniegu.

Pastor Fred Phelps, lider kościoła babtystów, przybył na pogrzeb by zamanifestować swoją nienawiść. Wraz z kilkunastoma wpółwyznawcami, wśród których były także kilkuletnie dzieci, demonstrowali przed kościołem krzycząc nienawistne hasła i pokazując tablice z napisami: "Pedał umiera, Bóg się śmieje", "Nie płaczemy nad ciotami", "AIDS leczy pedałów", "Wracajcie do swojej cholernej szafy", "Wolność wyboru to prawo do nienawiści". Phelps pokazywał też plakat z napisem "Piekło istnieje, spytaj Matta" oraz "Matt w piekle". Zgromadzeni przed świątynią żałobnicy zasłonili parasolkami rodziców Matthew, by mogli wejść do kościoła nie widząc plakatów Phelpsa, i zagłuszyli jego hasła śpiewając religijną pieśń "Amazing grace".

Po jego śmierci wprowadzono poprawkę, która za zbrodnię nienawiści uznawała również te, popełnione na mniejszościach seksualnych.

Kiedy odnaleziono Matthew, 18 godzin po pobiciu, Henderson i McKinney zostali aresztowani. Przesłuchiwany McKinney, w przeciwieństwie do Hendersona, chętnie zeznawał. Prowadzący rozmowy policjant, por. Rob De Bree, wspomina że był wstrząśnięty: "Nie widziałem czegoś takiego przez 27 lat służby". McKinney mówił o swej ofierze używając określenia "pedał".

Fragment zeznań nagranych na taśmie:

  • "De Bree: Czy prosił cię żebyś przestał?
  • McKinney: No tak. Przecież dostawał ostro wpierd*l.
  • De Bree: Uderzyłeś go pistoletem jak był już związany?
  • McKinney: Ta, jeszcze ze trzy razy.
  • De Bree: Co do ciebie mówił, Aaron, oprócz żebyś przestał?
  • McKinney: Głównie to krzyczał."

Aaron McKinney i Russel Henderson zostali oskarżeni o morderstwo pierwszego stopnia, porwanie i rozbój. Obaj uniknęli kary śmierci. Obaj skazani zostali na podwójne dożywocie odbywane po kolei, bez możliwości przedterminowego zwolnienia. W chwili śmierci Matthew, obaj sprawcy mieli po 21 lat.

„Niczego bardziej nie pragnę niż zobaczyć jak pan umiera, panie McKinney. Jednakowoż, teraz jest czas by zacząć proces uzdrawiania. Okazać miłosierdzie komuś kto odmówił miłosierdzia. (...) Robię to dla Matthew. Za każdym razem gdy będzie pan świętował Boże Narodzenie, urodziny, Dzień Dziękczynienia - niech pan pamięta że Matt już nie świętuje. Za każdym razem gdy się będzie pan budził w swojej celi w więzieniu, niech pan pamięta że miał pan możliwość i zdolność powstrzymać swoje działania tamtej nocy. Obrabował mnie pan z czegoś bardzo cennego, i nigdy tego panu nie wybaczę. Oby miał pan długie życie, i niech pan każdego dnia dziękuje Matthew za nie." - Dennis Shepard (ojciec).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem wciąż nierozwiązany? Dodaj swoją odpowiedź

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto. Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...